Relacja CHASZCZOK 2011 edycja wisenna – pierwszy bieg terenowy

prewki_img_4960_fot_piotr_markowskiprewki_m_img_5696_fot_piotr_markowskiprewki_img_4919_fot_piotr_markowski

 

 

 

Relacja Enduro 69

Na godz. 10.00  ogłaszam w domu gotowość do wyjazdu. Mając na uwadze, że w biegu tym  towarzyszyć mi będzie nieletnia królewna sprawdzam gotowość 15 min  wcześniej ?.. o zgrozo?.
Szybkie nowe koordynaty i widoczne  podniecenie przygotowującej się młodzieży powodują lekkie zawirowanie w  kwestii wyjazdu, ale ostatecznie zakończone pełnym sukcesem gdyż już po  30 min. jesteśmy w KKW29.
Organizator jak obiecał bardzo dokładnie  przygotował oznakowanie trasy, zadbał o stosowną oprawę sędziowską jak  również co w dalszej części dnia okazało się mieć kluczowe znaczenie  potwierdził stosownym certyfikatem jakość lokalnego błota w tym  oczywiście smak, lepkość oraz zabarwienie.
Na 15 min przed startem  dzwoni telefon? DINO. Osobnik ów mający na podorędziu 3 królewny nie  zdołał wcześniej ogarnąć trzódki, ale działając z wrodzoną determinacją  startu docierają na czas tuż przed godziną ZERO.
Szybka rejestracja, włączamy Endomondo i punktualnie o 11.00 ? START.
Gawiedź  ruszyła z kopyta. Już po kilku chwilach uczestnicy mogli być pewni, że  czego Chaszczok wiosna 2011 fot.Piotr Markowskijak czego ale wyobraźni organizatorom nie brakowało. Im dalej  brnęliśmy w chaszcze i błoto tym bardziej nachodziły nas myśli czy nie  brakowało też organizatorom piątej klepkiprewki_img_z_0001_fot_piotr_markowski ale nie? wszystkie klepki się  znalazły po drodze .
Ekipa Geriatryka dumnie reprezentowana przez 3  osobowy zespół postanowiła ze względów bezpieczeństwa trzymać się z  tyłu sztafety i na odmianę aby mieć absolutną pewność że nikt nie został  za nami niektóre etapy biec tyłem, samodzielnie powtarzać wybrane  fragmenty trasy kręcąc się w kółko jak również okrasić swój przebieg  podwojonym wydatkiem energetycznym związanym ze sprzątaniem terenów  popowodziowych a konkretnie zwiększyć ilość balastu niesionego na  ochotnika w ramach akcji ?Sprzątanie świata?.prewki_img_9959_fot_piotr_markowski
Najmłodsze pokolenie  chaszczobiegaczy bardzo dzielnie znosiło trudy zawiłej i pogmatwanej  trasy obfitującej w przeprawy wodno-błotne, których pozostałości na  stroju wierzchnim dodawały jeno smaczku już przebytej trasy i były  zapowiedzią tej jeszcze nieznanej .
Na pierwszy punkt kontrolny  docieramy w komplecie (zero przypadków śmiertelnych, utonięć, pierwsze  degustacje wysokiej jakości błota) gdzie młodzież machając w oddali  chusteczkami żegna Ekipę Geriatryka.
Dalsza część przebieżki to  zmagania się z biegnącymi z przeciwka uczestnikami udającymi się na metę  oraz niesłychane walory przyrodnicze, które można skwitować ?. ?po  palach baranie po palach?.prewki_img_9978_fot_piotr_markowski
Jako, że komary (Culicidae) ? występująca  na całym świecie rodzina owadów z rzędu muchówek, znana w ponad 40  rodzajach i ok. 3,5 tys. gatunków nie została jeszcze obudzona smakiem  naszej gorącej krwi szczęśliwie dotarliśmy w okolice mety gdzie czekała  na nas nie lada atrakcja. Miast biec w kierunku linii kończącej nasze  zmagania ?. zostaliśmy poproszeni przez organizatora aby zgodnie ze  starą świecką tradycją biegów wodno-błotnych zaliczyć jeszcze rundę  karną dla najlepszych. Mając na względzie dobro imienia organizatora nie  mogliśmy się powstrzymać ? przedarliśmy się przez zasieki i bagna  kończąc rundę karną i wbiegając równocześnie na metę.
Potem to już  standard: wino, kobiety, śpiew, nagrody, wywiady w zakładach pracy,  zdjęcia, propozycje angażu w najnowszej edycji ?wipeout wymiatacze?, i  plany błotne na przyszłość.
Dzięki i do następnego

Garus